Jeśli ktoś miałby zwiedzić tylko jedno miasto w Hiszpanii, wybór powinien paść na Granadę. Stoi tam bowiem, w naturalnym otoczeniu, świetnie zachowana Alhambra - najbardziej romantyczny, ekscytujący i zmysłowy ze wszystkich zabytków historycznych Europy.
„Rzeka Guadalquivir kroczy wśród pomarańczy i oliwek, dwie rzeki Granady schodzą ze śniegów w pola pszeniczne” (Federico Garcia Lorca).
Te dwie rzeki to Darro wpadająca do Geananil, a pomiędzy nimi na szerokiej równinie u stóp Sierra Nevada leży Granada, stolica prowincji o tej samej nazwie. Za górami, których szczyty pokryte są wiecznym śniegiem (stąd nazwa Sierra Nevada), rozciągają się doliny i tarasowe pola, góry i pagórki Alpuhary (Las Alpuharras). Na granadyjskiej Costa Tropical (Wybrzeże Tropikalne), części wybrzeża Morza Śródziemnego, uprawia się avocado i chirimoyę. W muzułmańskiej północnej Afryce, o kimś, kto nagle zamilknie w rozmowie, zamyśli się albo posmutnieje, mówi się, że „jest w Granadzie”. Wyrażenie to, oznaczające nostalgię, znalazło się w języku hiszpańskim, znane jest także w krajach Ameryki Łacińskiej. Z hiszpańskim powiedzeniem „Quien no ha visto Granada, no ha visto nada” (Kto nie widział Granady, nic nie widział) w pełni zgadzają się turyści.